Review : First Fragment - Dasein by Considered Dead Blog

Via Considered Dead Blog : "To jest to, powiadam wam, to jest, kurwa, to! Taka płyta aż się prosi, żeby jej pieprznąć na okładce "made in Canada", bo zawiera wszystko, z czego są znani tamtejsi pojebańcy z kręgów technicznego i progresywnego death metalu.First Fragment w swojej kanadyjskości poszli nawet krok dalej i wszystkie teksty napisali po francusku, co dla mnie czyni ich przekaz kompletnie niezrozumiałym. Ale nic to. Opowieści o zajebistości tego zespołu krążyły po scenie już od dłuższego czasu, choć nie szła za tym ani koncertowa aktywność ani wydawnicze konkrety. Ot, kapela-widmo, bardziej zmagająca się z niestabilnym składem aniżeli muzyczną materią. Szczęśliwie chłopaki doszli między sobą do ładu, załapali się na kontrakt z Unique Leader i w końcu wydali upragniony debiut. Jeden z najlepszych, najbardziej przekonujących debiutów ostatnich lat, jeśli chcecie znać moje zdanie. Jak zaczynać, to z wysokiego C!"Dasein" robi naprawdę olbrzymie wrażenie, praktycznie od pierwszej sekundy rzucając słuchacza w wir szaleńczych temp i makabrycznych łamańców, których tak po prostu nie da się ogarnąć za pierwszymi przesłuchaniami. Mimo wszystko to jedna z tych płyt, których wcale nie trzeba rozumieć, żeby się nimi zachwycać – jej zajebistość wyczuwa się jakoś podskórnie. Można więc skonstatować, że"Dasein" unkcjonuje jednocześnie na dwóch płaszczyznach. Pierwsza obejmuje stronę czysto techniczną – wszystko, co ma związek z przebieraniem kończynami. Mamy do czynienia z muzyką mega skomplikowaną, wielowarstwową, czerpiącą z różnych gatunków (w tym z klasyki, a jakże) i poplątaną w stopniu niemal absurdalnym.First Fragment prezentują całemu światu do czego człowiek jest zdolny, gdy tylko dużo ćwiczy i nie zna takich terminów jak "bariery", "ograniczenia" czy "umiar" (Bo czym innym, jeśli nie brakiem umiaru jest 10 solówek w 'Gula' albo 15 w 'Mordetre et Dénaissance'?). To jest ten poziom umiejętności, który z jednej strony imponuje, a z drugiej załamuje, wkurwia i pogłębia kompleks niższości u tych, którzy też by chcieli tak wymiatać, ale nie starcza im wytrwałości ani talentu. Ja wiem jedno – nie dorównałbym im, gdybym się nawet reinkarnował jako Muhammed Suiçmez. Płaszczyzna numer dwa dotyczy kwestii kompozytorskich i tego, co można zebrać pod hasłem muzykalność. Utwory na"Dasein" są, tak po ludzku, świetnie napisane; złożoność materiału nie ma żadnego wpływu na to, z jaką łatwością (i przyjemnością) się z nim obcuje. Wszystko to zasługa bardzo nośnych melodii, których mamy tutaj zatrzęsienie. Warto jednak zaznaczyć, że Kanadyjczycy z nimi nie przesadzili ani ich nie przesłodzili – proporcje dobrali z aptekarską precyzją. Z powyższego słodzenia można wysnuć wniosek, że First Fragment stworzyli na"Dasein" coś oryginalnego; coś, czego świat dotąd nie słyszał. Ano nie. To znaczy, nie w momencie wydania. Muzyka na ten krążek powstawała dość długo, bo w latach 2004-2010, a przez kolejne trzy była dopieszczana. Dopiero w 2013 przystąpiono do nagrań, które zakończono dwa lata później. Gdyby ta płyta ukazała się zaraz po skomponowaniu, to pewnie mielibyśmy do czynienia z objawieniem i małym trzęsieniem ziemi wśród miłośników technicznego death metalu. Teraz tak dobrze nie będzie, choć i tak nie mam wątpliwości, że album znajdzie wielu entuzjastów. Target First Fragment staje się jasny już po przesłuchaniu trzech kawałków, więc fani Beyond Creation, Spawn Of Possession, Gorod, Necrophagist, Obscura, Beneath The Massacre czy Archspire powinni jak najszybciej zaliczyć wizytę w sklepie muzycznym."Dasein" jest warta swojej ceny." That's it, I tell you, that's fucking it! Such an album is begging to be fucked on the cover "made in Canada", because it contains everything that local fans from technical and progressive death metal are known for. First Fragment in their Canadianness they went even a step further and wrote all the texts in French, which makes their message completely incomprehensible to me.But nothing.Stories of the band's awesomeness have been circulating for a long time, although neither concert activity nor publishing particulars followed it.Oh, a ghost band, struggling more with unstable composition than musical matter.Fortunately, the guys came to terms with each other, got a contract with Unique Leader and finally released the coveted debut.One of the best, most convincing debuts of recent years, if you want to know my opinion.How to start is from high C!"Dasein"makes a really huge impression, practically from the first second throwing the listener into a whirlwind of crazy tempos and gruesome twists, which just can't be overcome with the first auditions.After all, it is one of those records that you do not need to understand at all to admire them - her awesomeness is somehow felt subcutaneously.It can be concluded that"Dasein" functions simultaneously on two planes.The first covers the purely technical side - everything that is related to dressing limbs.We are dealing with extremely complex music, multi-layered, drawing from various genres (including classics, and how) and tangled in an almost absurd degree. First Fragment they present to the whole world what a man is capable of when he practices a lot and does not know terms such as "barriers", "limitations" or "restraint" (Because something else, if there is no lack of restraint, there are 10 solos in 'Gula' or 15 in ' Mordetre et Dénaissance '?). It is this level of skill that, on the one hand, impresses, and on the other breaks, pisses and deepens the inferiority complex of those who would like to sweep away, but they do not have perseverance or talent.I know one thing - I would not match them even if I reincarnated as Muhammed Suiçmez .The number two plane deals with compositional issues and what can be collected under the slogan of musicality.Songs for"Dasein" they are so humanly written;the complexity of the material has no effect on how easily (and pleasure) you interact with it.All this is due to very supportive melodies, which we have here shaking.It is worth noting, however, that the Canadians with them did not exaggerate or overdo them - they chose the proportions with pharmacy precision.From the above sweetening it can be concluded that First Fragment was created on"Dasein"something original;something the world has never heard before.NoThat is, not at the time of release.Music for this album was created quite a long time, because in the years 2004-2010, and for the next three it was perfected.It wasn't until 2013 that the recordings began, which ended two years later.If this album were released immediately after composing, then we would probably have to deal with a revelation and a small earthquake among lovers of technical death metal.It won't be that good now, though I have no doubt that the album will find many enthusiasts.Target First Fragment becomes clear after listening to three songs, so fans of Beyond Creation, Spawn Of Possession, Gorod, Necrophagist, Obscura, Beneath The Massacre and Archspire should visit a music store as soon as possible."Dasein"is worth the money. 9/10

Originally written by http://www.considered-dead.pl/

0 views
  • Instagram
  • Facebook
  • YouTube

© The Stygian Oath, 2018 - Return to Home Page